CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

sobota, 1 listopada 2008

kolejny piekny dzien podrozy

Witam szanownych Panstwa! Dzisiaj pisze do Was ja , czyli Janek i jest to generalnie moj pierwszy samodzielnie napisany post na blogu,poniewaz po calodzienno - wieczornych dokazywaniach i harcach moja lepsza polowa juz spi :) To moze krotko opisze ten wyjatkowy dzien, w ktorym moglismy sie poczuc , jakbysmy znow mieli po 10 lat. Bylismy w Eurodisneylandzie!!

Okolo 9 wyruszylismy z Torcy , z naszego hotelu Campanille (generalnie myslelismy ze jest to cos w rodzaju Campanille takiego jak przy placu Zawiszy w Warszawie a okazalo sie ze standartem przypominalo bardziej Premiere Class - czyli wejscie do pokoju praktycznie z dworu , jednak byla przynajmniej recepcja no i internet) i w strugach deszczu ruszylismy do Disney'a. Fatalnie to rano wygladalo , ale o okolo 11 deszcz ustal i choc zimny dzien okazal sie cudowny! Tyle atrakcji - tych ktore pamietam z moich poprzednich pobytow w tym magicznym miejscu i zupelnie nowych. Dlugo by moc pisac :) Teraz obok Disneylandu jest wybudowny drugi , mniejszy park - walt disney studios - i jak nietrudno sie domyslic nawiazuje do wytworni filmow Walta Disney'a:) a z okazji Halloween byly wszedzie straszne dynie i wiadomo, ludzie przebrani za potwory , mordercow, psychopatow i inne dziwadla:) Super:) Nastepnie przed samym zamknieciem , mocno juz zmeczeni pojechalismy do hotelu w Paryzu, ktory bedzie nasza baza wypadowa przez weekend. Hotel nalezy do sieci Kyriad i jak to w Kyriadzie luksusu nie nalezy sie spodziewac (mielismy go az naddto w Amsterdamie i Brukseli), ale przynajmniej lobby jest calkiem ladne. Da sie przezyc, jedynie parking jest po prostu katastrofalny - nie dosc ze miejsca sa moze ok dla Opla ale Corsy to nie ma windy i wychodzi sie na ulice dosc daleko od hotelu (tzn okolo 60 metrow , ale z punktu widzenia kogos z setka kilogramow bagazu to naprawde daleko:))
A nasza Viki sprawuje sie super swietnie, pali 8 litrow na setke ( teraz po autostradach poza niemcami <> nie przekraczam 140-150) , opony zimowe zdaja egzamin na mokrej nawierchni (wielkie dzieki Robert!!) takze wszystko jest super. A po Paryzu bedziemy jezdzic metrem , samochod zostawiamy na "super" parkingu Kyriadowym. Zycie nam mile:)
No coz, byc moze jutro moja ukochana Zona wstawi wiecej ladnych zdjec . W poniedzialek wyruszamy wieczorem z Paryza , nocujemy w polowie drogi do Strassburga - w Metz. Nastepnego dnia Colmar i Freiburg a pozniej sie zobaczy:) pozdrawiam wszystkich bardzo cieplo! Jest cudownie. Wiem , ze chyba wszysy , ktorzy sledza tego bloga ciesza sie naszym szczesciem i to tez jest bardzo mile, dlatego tym bardziej pozdrawiam!!
Janek i jego spiaca krolewna :)


Labirynt Alice in Wonderland


Zamek , a jakze:)


Kotek zakumplowany z... hmmm... gadajacym swiecznikiem:)


0 komentarze: