CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

niedziela, 9 sierpnia 2009

2 dzień w Barcelonie

Dziś pogoda nam dopisała jeśli chodzi o zwiedzanie, tzn. prawie nie było słońca, ale mimo to był upał. W sumie przeszłiśmy około 10 km na piechotę :)
W Barcelonie papugi mieszkają sobie wszędzie papugi. Na początku myśleliśmy, że jedna komuś po prostu uciekła, ale okazało się, że jest ich tam tyle, co u nas wróbli i mieszkają na przyulicznych drzewach, gdzie mają swoje gniazda.



Na początku poszliśmy do słynnej Sagrada Familia, której budowa będzie trwała jeszcze dobrych kilka lat. Muszę przyznać, że robi wrażenie.




Coś dla miłośników Gaudiego :)
La Pedrera
Casa Batllo


Pokręcone druty na dachu Fundacio Tapies

Drugim punktem naszej dzisiejszej wycieczki była góra Tibidabo. Pojechaliśmy tam starodawnym tramwajem\(którego zdjęcia nie zrobiłam niestety :/)

Czekając na kolejkę zębatkową na górę mozna było podziwiać piękna mozaikę oraz babcię :)


A tak wyglądała kolejka.


To juz widok na górze Tibidabo, kościół El Sagrat Cor de Jesus



Widoki na Barcelonę z góry przepiękne...




A wporcie taaaakie fury :) tzn. jachty :)


No i oczywiście wieczorny spacer brzegiem morza....



Knalpki na plazy tworzą fajny klimat.



I to juz koniec na dzisiaj, po takim spacerze padamy na nosy :)

/// JASIO///
Witam ja:)
Na poczatek zamieszczam zdjecie ciekawostki przyrodniczej spotkanej na jednej z ulic , a mianowicie dziwadla pod tytulem Citroen C4 SEDAN! Rzadko co jest w stanie mnie zaskoczyc w motoryzacji i zazwyczaj jak widze na zywo pierwszy raz w zyciu jakis samochod to widzialem go juz albo w internecie albo w prasie a tu prosze. Nawet nie wiedzialem ze takie cos istnieje. Poza tym, w Niemczech czy w Polsce auto takie w ogole nie jest sprzedawane i przypomina wersje na rynki eufemistycznie nazwane "rozwijajace sie" (pamietacie eksperymenty w stylu Opel Corsa Sedan albo renault thalia). W przeciwienstwie do normalnych , genialnych stylistycznie C czworek to nie wyglada fajnie .Wlasciwie to tutaj trudno znalezc jakis niesamowity samochod, sa mniej wiecej takie jak u nas. No dobra, jeden mnie zainteresowal , bo duzo o nim pisano a dopiero dzis widzialem go pierwszy raz na zywo a mianowicie Seat Exeo , czyli ladnie ubrane stare Audi A4 . Za to jachty w Marinie sa chyba warte wiecej niz roczne PKB Belgii. Sa niesamowite, piekne i nie z tej ziemi. I naprawde wielkie. Nawet na Norderney nie ma takich .

Dzisiaj takze skorzystalem z urokow kuchni katalonskiej, swieze muszelki i krewetki w sosie czosnkowym . Cos wspanialego. I nie musialem sie dzielic :> Chociaz jestem bardzo ale to bardzo dumny z mojej Ukochanej , bo sprobowala jedna mala malze. Brawo za odwage:)

Ogolnie dzien super udany , wszyscy bardzo zmeczeni i zadowoleni, jutro planujemy jezdzic kolejka linowa i ogladac rozne piekne rzeczy . Dobranoc i czekajcie na dalsze update'y:) aaa i cholera cos mi sie porobilo ze nie moge wysylac mmsow z telefonu :(

3 komentarze:

Karolcia pisze...

O i jest Gaudi:)))))))Super:))))
Aniu podziwiam- lubię próbować nowych rzeczy, ale na małże nikt mnie nie namówi;D
Buziaki wielgaśne:***

kiciula pisze...

sama nie wiem jak to zrobiłam, ale zjadłam jedną małżę :) no cóż pierwszą i ostatnia :D za to mój miaużonek zajada się owocami morza i ma wszystko dla siebie :)

Karolcia pisze...

Małże są bleee;D To znaczy te takie w skorupkach, bo mój Małż ślubny taki zły nie jest:DDD
W każdym razie jest dobrze- nie kłócicie się o jedzenie:DDD
buziaki:*