CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

poniedziałek, 10 sierpnia 2009

3 dzien w Barcelonie!

Witamy dnia trzeciego. Dzisiejsze , bardzo intensywne jak sie pozniej okazalo zwiedzanie rozpoczelismy od Muzeum Morskiego , zlokalizowanego w starej stoczni.




Glowna atrakcja jest dokladna replika XVI wiecznego szkunera!



Sa tez swietne modele roznych statkow, zarowno starszych jak i zupelnie wspolczesnych.


A to jest jedna z pierwszych dzialajacych lodzi podwodnych (bardzo nam sie podobala ze wzgledu na to , ze troche przypomina naszego futrzaka, takie pekate:))


Nastepnie trafilismy na jedna z najbardziej gwarnych ulic w Barcelonie - La Rambla i nie bylibysmy soba, gdybysmy nie sfotografowali zwierzatek , ktore tam sprzedaja na straganach - szynszylki, "kurzofretki" i nawet biale jezyki!







Nastepnym punktem wycieczki byla ekscytujaca przejazdzka staromodnym wagonikiem kolejki linowej ( z Rambli wydaje sie ze jest ona blisko , jednak szlismy ze trzy kilometry, bo blisko rzeczywiscie bylo , ale gdyby przeplynac wplaw:) )



Widok na port.



Cumuja wspaniale "cruisery" , czyli luksusowe statki wycieczkowe.



Tutaj juz jestesmy na gorze Montjuic , czyli "zydowskiej gorze". Tutaj akurat sesje zdjeciowa mieli przybysze z kosmosu. Byli przyjaznie nastawieni do Ziemian:)


Oszalamiajacy widok na Barcelone, tu Sagrada Familia , 10 x zoom :)


Wzgorze Tibidabo (dziwna nazwa - po hiszpansku Magiczna Gora podobno - Zwazywszy na to ze Montjuic to Zydowska Gora :D ), tez mocno zoomowana;)


Yeah! Na zdjeciu nie wyglada tak cudownie jak na zywo!



Kotek ! zwroccie uwage na ogon w linii prostej w stosunku do reszty kotka :)



Basen, robi wrazenie, jest to czesc infrastruktury zbudowanej na olimpiade w 1992 roku.



Stadion olimpijski.



Kotek mieszkajacy na stadionie.


Fundatio Joan Miro, muzeum sztuki nowoczesnej i ufoldek witajacy gosci przy wejsciu.

Tu juz wracamy kolejka na dol .



Ostatnie dzisiaj zdjecie - fontanna autorstwa Antonio Gaudiego w pieknym Park de Ciutadella (prawie jak nasza Cytadela).



Ogolnie trzeba przyznac ze dzisiaj przeszlismy kilkanascie kilometrow i jestesmy naprawde ledwo zywi a na jutro planujemy tez konkretny spacer - miedzy innymi do Parku Guell , tam gdzie ta jaszczurka , ktora jest na kazdej pocztowce.

Jak na razie pogoda jest laskawa - nie ma takiego koszmarnego upalu i czasem slonce przykrywaja "obloki zanikajace" :) Czekajcie na dalsze fotorelacje , pozdrawiamy i zyczymy dobrej nocy :)

1 komentarze:

Karolcia pisze...

pięęęęknie:)))))))) Chyba się powtarzam;DDD
Kosmici pierwsza klasa;)
Wypoczywajcie a jutro zasypcie nas kolejną porcją fotek:)
Dobrej nocki:*