CLICK HERE FOR BLOGGER TEMPLATES AND MYSPACE LAYOUTS »

wtorek, 11 sierpnia 2009

4 dzien w Barcelonie!

Dzisiejszy dzien powital nas pieknym sloncem . Bylo goraco jak ... powiedzmy ze bardzo, bardzo goraco :) Zwiedzanie jeszcze pelni sil rozpoczelismy od okolo 3 kilometrowego spaceru z hotelu do Parku Guell , zaprojektowanego przez Antonio Gaudiego. Tutaj brama glowna.


Slynna jaszczurka, gesto oblegana przez żądnych zdjec turystow:)


Jedno z wielu tutaj dziwolagow architektonicznych.



Widok z gory (bardzo meczace wejscie po bardzo stromych schodach w bardzo wielkim upale - slonce "operowalo" - haslo przewodnie dzisiejszego dnia:) )



Widok na Sagrada Familia (to juz trzecie wzgorze , z ktorego roztacza sie piekna panorama Barcelony).




"Korytarz" robiacy wrazenie, jakby mial sie zaraz wywrocic.



Wreszcie zdjecie razem:)

Geil, ey? : ) ( Wolne tlumaczenie : fajnie, nie? :) )



Jedni z wielu grajkow w parku , tworzacy swietna atmosfere.



Muzeum Gaudiego. Bylismy w srodku - 11 euro a nic tam nie ma specjalnego , wlasciwie calkiem nudno :)



Sliczna turystka ma zdjecie przy jaszczurze :)

"Logo" parku:)


A to juz plac przed katedra, tak wielka ze nie zmiescila sie w obiektywie ( no dobra, byla w remoncie i zostala zaslonieta takimi brzydkimi plachtami ). Na zdjeciu slodka , waziutka uliczka , niewiele szersza od rozpostartych ramion!


A to juz Placa Reial, w samym sercu starowki. Rosna tu chyba najpiekniejsze palmy w Barcelonie.


Jedna z ostatnich oryginalnych , zaprojektowanych przez Gaudiego latarni.



"Lodowy Pingwin" w wersji niebieskiej. Zolty lepszy i nie taki koszmarnie slodki :) ( w Polsce pewnie by sie nazywal Smerfowy:P )


Widok na port z uzyciem skomplikowanego systemu filtrow fotograficznych.



Ten sam widok , juz nie robiony przez okulary przeciwsloneczne ;)


Ta pani posrodku najladniejsza!


Pieknosc pod palma.



Wspaniale muszelki w eleganckiej knajpie na plazy (jedyna toaleta w okolicy :).




Wieczorny relaks na plazy przy akompaniamencie naprawde swietnie grajacego duetu gitarowo - saksofonowego.


Dzisiaj znow jestesmy bardzo zmeczeni , ale to byl kolejny udany dzien! Jutro rano wstajemy i mamy nadzieje ze bez przeszkod uda nam sie wypozyczyc auto i jedziemy do Torredembarry!
Dob - ra - noc!

:)

3 komentarze:

Karolcia pisze...

wspaniały czwarty dzień:)))) Gaudi rules:DDD
Buziaki dla Obojga i czekam na ciąg dalszy:))):***

aulik pisze...

Pięknie opisujecie swoją podróż, czekam na więcej :)
Zdjęcia super! Przenoszą do gorącej Hiszpanii, a u mnie za oknem deszczowo...
Pozdrawiam ciepło :)

Sylwia Szuder pisze...

Widać, że wakacje mieliście udane! :-)
Ech, jak Wam zazdroszczę tej wyprawy do Barcelony, to jedno z miast które muszę koniecznie zobaczyć!
Fajnie, że zrobiliście tyle zdjęć, to jest co pooglądać....

Pozdrawiam!